Chemdog – Historia Legendy 

Od czasu do czasu, bardzo rzadko, nowy szczep pojawia się na scenie i całkowicie zmienia zasady gry, tak jak miało to miejsce w przypadku genetyki, takiej jak Skunk, Haze czy Northern Lights. Pojawienie się tych wyjątkowych szczepów nie tylko stanowi krok naprzód w hodowli konopi, ale mogą mieć tak duży wpływ na konsumentów, że szybko osiągają status mityczny, co jest dziś jeszcze łatwiejsze niż kilkadziesiąt lat temu.

Rzeczywiście, z jednej strony, genetyka ta często staje się podstawą, na której powstają dziesiątki nowych hybryd, niektóre bardziej zrównoważone niż inne, ale zawsze prezentujące nowe i ekscytujące cechy u potomstwa. Z drugiej strony, jak wie każdy konsument konopi, pojawienie się jednej z tych „superroślin” wzbudza prawdziwą gorączkę, aby spróbować jej i wyhodować, w ten sposób wynosząc ją na Olimp bogów konopi. Tak jest w przypadku szczepu, który nas dzisiaj dotyczy, legendy w każdym tego słowa znaczeniu: Chemdog, znany również jako Chemdawg.

Aby dowiedzieć się więcej o początkach Chemdog, musimy cofnąć się w czasie do 1991 roku. Znajdujemy się w stanie Indiana w USA, słynącym z niekończących się pól uprawnych i – prawie – niekończącego się wyścigu Indianapolis 500 Mile. Jednak ta scena ma miejsce w Deer Creek, społeczności, której zwyczajowy spokój i ciszę przerwała wizyta zespołu rockowego Grateful Dead, znanego między innymi z tego, że gromadzi wśród swoich koncertowych fanów miłośników marihuany.

Jest początek czerwca, jest gorąco, a nasz bohater Greg Krzanowski, znany również jako Chemdog, przechadza się po parkingu Deer Creek Amphitheater (miejsce, w którym odbywał się koncert), nie mogąc się doczekać zapalenia dobrego jointa. W mgnieniu oka Greg nawiązuje rozmowę z dwoma palaczami, P Budem i Joe Brandem (znanym również jako Wonkanobe), i kupuje uncję (zaledwie 30 gramów) kwiatów, które jego nowi przyjaciele nazywają Dogbud lub Chemweed (było to Greg, który połączył te dwa imiona w coś, co okazało się być „Chem Dog”).

Greg jest zachwycony jakością kwiatów – nigdy w życiu nie widział ani nie pachniał niczego podobnego i jest bardziej niż szczęśliwy, mogąc zapłacić 500 dolarów za worek zioła. To trochę uprawiane w Kolorado, chociaż dokładne pochodzenie nie jest jeszcze znane. Jedynym znanym szczegółem jest to, że zioło pochodziło od przyjaciół P Buda i Joe B w rejonie Crested Butte w Kolorado. Będąc mądrym facetem, Greg prosi P Buda i Joe B o ich numer do zorganizowania przyszłej wysyłki kilku uncji Dogbud na wschodnie wybrzeże do Massachusetts, gdzie mieszka Greg. Historia konopi wkrótce przybierze poważny obrót.

Rzeczywiście, niedługo potem Greg podekscytowany otrzymał w domu jeszcze dwie uncje „przemianowanego” Chem Doga. Jedna uncja była całkowicie nienasiona, ale druga, ku zaskoczeniu Grega, zawierała w sumie 13 nasion. Kiedy powiedział Joe B, był zaskoczony, ponieważ kupował te pąki od ponad roku i nigdy nie widział w żadnym z nich żadnych nasion. Tożsamość męskiej rośliny odpowiedzialnej za te nasiona pozostaje tajemnicą, chociaż spekuluje się, że mogła to być samozapylenie samego Dogbud.

Tak czy inaczej, tutaj mamy Grega z kilkoma uncjami najlepszego zioła, jakie kiedykolwiek skosztował i 13 nasionami tego zioła… co jeszcze miał zrobić, jak tylko wykiełkować i zobaczyć wyniki? Tak więc, w tym samym roku 1991, Greg wykiełkował 4 z 13 nasion, mając nadzieję, że znajdzie coś naprawdę wyjątkowego, a chłopiec znalazł coś wyjątkowego! Ta pierwsza partia 4 nasion dała 3 samice i samca, które niestety Greg odrzucił, zanim użył go do zapylania samic, aby uzyskać więcej nasion tej odmiany. Wielka szkoda, chociaż Greg był wtedy bardzo młody i nie mógł poznać ogromnego potencjału tej męskiej rośliny.

Trzy samice oznaczono jako Chemdog, Chemdog A i Chemdog B, chociaż obecnie są one znane odpowiednio jako Chemdog 91 (lub Chem’91), Chem’s Sister (lub Chem Sis) i Chemdog B. Spośród tych trzech fenotypów, to pierwsze dwa są nadal przekazywane jako klony wśród kilku wybranych hodowców i są wykorzystywane przez niektórych hodowców do tworzenia nowych hybryd z genetyką Chemdog. Po tym świat nie zobaczyłby kolejnego nowego fenotypu Chemdog przez kolejne 10 lat!

Rzeczywiście, 10 lat po wykiełkowaniu pierwszych czterech nasion woreczkach Chemdog, Greg i jego dziewczyna postanowili wykiełkować jeszcze trochę roślin. Więc 3 nowe nasiona są oznaczone jako „C”, „D” i „E”. „E” nigdy nie wykiełkowało, podczas gdy „C” okazało się przeciętną rośliną, która nie miała wystarczająco interesujących cech do zachowania. Jednak „D” stanowił doskonały przykład tej genetyki, więc był utrzymywany (i nadal jest w rotacji do dnia dzisiejszego) pod nazwą Chemdog D lub Chem D.

5 lat później, w 2006 roku, Joe Brand i Greg spotykają się ponownie, a nasz protagonista daje cztery z ostatnich sześciu pozostałych nasion Joe B, aby mógł je wyhodować i wybrać nowe klony. Joe oznacza swoje 4 klejnoty od 1 do 4, a po ich wyhodowaniu zachowuje liczbę 4, która, jak mówi, jest najbliższa oryginalnym pąkom Chemdog. Ten nowy klon, Chemdog #4, jest znany jako Reunion Pheno. Nie wiemy dokładnie, co stało się z dwoma ostatnimi nasionami, więc możemy jedynie założyć, że Greg nadal je ma.

Niestety w 2011 roku Greg został aresztowany i stracił praktycznie wszystko (dom, samochód itp.) podczas procesu sądowego. Jednak kilku jego przyjaciół (Ben z IC Collective, Skunk VA i inni) było w stanie zachować całą jego genetykę, więc przynajmniej coś zostało uratowane przed tak niepożądaną sytuacją. Na szczęście Greg jest teraz wolnym obywatelem i aktywnie pracuje nad swoim znakiem towarowym Chemdog, więc wygląda na to, że lata ciężkiej pracy w końcu się opłaciły i życzymy mu powodzenia!

Jak już wspomnieliśmy i jesteśmy pewni, że zdajesz sobie sprawę, Chemdog został wykorzystany do stworzenia niektórych z najbardziej znanych odmian konopi w ostatnich latach, takich jak Sour Diesel i – prawdopodobnie z Chem’91 – OG Kush. Odmiany, które z kolei stały się prawdziwymi filarami hodowli konopi, z dziesiątkami (jeśli nie setkami) krzyżówek stworzonych z jednego z nich. Czy możesz sobie wyobrazić świat bez hybryd genetyki OG Kush? To tylko próbka ogromnej zmiany, jaką reprezentowała ingerencja Chemdoga w scenę konopi, zwłaszcza wśród hodowców nowych odmian.

W rezultacie możemy znaleźć setki stworzonych hybryd, zarówno bezpośrednich potomków genetyki Chemdog, jak i roślin takich jak wspomniany wcześniej Sour Diesel czy OG Kush, które mają w swoim składzie geny Chemdog. Niesamowicie jest pomyśleć o wpływie, jaki wywarło te 13 nasion!

Charakterystyka Chemdoga

Chemdog to szczep niewiadomego pochodzenia, podobno z pogranicza Kalifornii i Oregonu. Jest to głównie odmiana Indica, ale rośnie z dobrym wigorem, rozwijając ciężkie pąki na końcach gałęzi. Niewątpliwie to, co dziś pozostaje najbardziej uderzające, to bardzo intensywny i złożony smak i aromat, z chemicznymi, ostrymi, ziemistymi i kwaśnymi nutami.

Zwykle jest uprawiana we wszystkich typach środowisk, chociaż niewątpliwie w uprawach indoorowych odmiana ta wyrobiła sobie nazwę i sławę. Potężny efekt jest też jedną z jego głównych cech, relaksujący i bardzo długotrwały – w rzeczywistości zyskał miano Dogbud, ponieważ po wypaleniu „każdy zatacza się jak pies”!

Chemdog, Chemdawg… jaka nazwa jest poprawna?

Mówiliśmy już trochę o ewolucji nazwy tej genetyki; pierwotnie nazywano go Dogbud ze względu na jego silny efekt. Później, gdy Joe B zaczął go palić i doceniać silne nuty chemiczne w jego smaku, zaczął nazywać go Chemweed. Po pewnym czasie Greg (aka Chemdog) połączył dwie nazwy, Dogbud i Chemweed, i nazwał je Chem Dog. Z biegiem czasu stało się częstsze widywanie połączonej nazwy, Chemdog.

W tym momencie na scenę wchodzi inna postać o pewnym znaczeniu w tej historii, osoba, która od lat pracuje z różnymi liniami Chemdog. To nikt inny jak JJ NYC z Top Dawg Seeds, który postanowił inaczej przeliterować nazwę rośliny, aby uhonorować oryginalną genetykę i odróżnić swoją pracę od linii Chemdog wybranych przez Grega i Joe B. Więc kiedy widzimy Chemdawg, zwykle odnosi się do pracy JJ wywodzącej się z oryginalnego Chemdoga, a przynajmniej powinno.

Jak widać, erupcja Chemdoga na amerykańską scenę konopi była prawdziwą rewolucją, która ostatecznie rozprzestrzeniła się na resztę świata. Aby zdać sobie sprawę ze znaczenia tego szczepu, wystarczy wyobrazić sobie, jak wyglądałby dzisiejszy rynek nasion bez niego… nie ma wątpliwości, byłby zupełnie inny!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Copyright © CannApteka.pl - medyczna marihuana, olej CBD, THC, informacje.